Menu

kantoronline pl

06 12 2009 Klimczok Szyndzielnia

Drugi wyjazd ekipy Klubu Turystyki Górskiej „Perć”, przez krótką chwilę zwącego się Trekking Crew, to kolejna wizyta w pobliskim Beskidzie Śląskim. To wycieczki w te niezbyt wymagające, ale jakże piękne góry mają nas zintegrować, przygotować i zmobilizować do wycieczek dalszych, trudniejszych i dających jeszcze więcej frajdy.

Tym razem wesoła siódemka, wzmocniona gorącą herbatką, postanowiła rozpocząć grudniową przygodę w Bystrej Śląskiej, a dokładniej Bystrej Krakowskiej. Mały parking jest miejscem bardzo dobrym tak dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych, rozchodzące się stąd szlaki dają wiele możliwości krążenia, łażenia, podchodzenia i zjeżdżania. Można pójść do malowniczego schroniska „Stefanka” (tej opcji nie wybraliśmy), z którego można uderzyć na Szyndzielnię; można dojść do niej bezpośrednio szlakiem zielonym/żółtym (tędy wracaliśmy z góry); lub ruszyć w kierunku Klimczoka i tu znów alternatywa – można wejść na szczyt Magura (1109) lub ominąć go i od razu raczyć się zimnym/gorącym napojem w Schronisku pod Klimczokiem.

 

Wybraliśmy oczywiście wariant trudniejszy, ale za to niosący obietnicę rozciągającej się na południowy wschód panoramy. Nie zawiedliśmy się ani trochę. Pogoda dopisywała, momentami przebijało się jeszcze całkiem ciepłe słońce, a hulający wiatr dawał się we znaki tylko na odsłoniętych - nomen-omen – perciach. Ze wschodniego zbocza podziwialiśmy wynurzające się z odległej, gęstej jak piwna piana mgły masywne sylwetki Babiej Góry i Pilska. Sprawne oko dostrzec mogło majaczące pomiędzy nimi wierzchołki Tatr. Największą motywację do wypicia piwa mieli Monika i Krystian (po raz pierwszy z nami) i oni jako pierwsi zdobyli bar. Michał z Azem skupili się raczej na archeologiczno-etnologicznych dociekaniach związanych ze znajdującymi się na Magurze ruinami, a właściwie już tylko fundamentami, podczas gdy Saso z Olą i Hanią pstrykali sobie nawzajem fotki. Okazuje się, że na zboczu Magury znajdowało się niemieckie schronisko Magura Kąpielisko, swą nietypową nazwę zawdzięczające wybudowanemu tam przez niemieckiego dzierżawcę w latach 30-tych XX wieku basenowi. Zostało ono zniszczone - co ciekawe - nie przez Polaków, ale przez wojska radzieckie, które tym oto magicznym sposobem zamierzały oswobodzić Polskę. Zmierzając do Siodła pod Klimczokiem mogliśmy podziwiać o dziwo bezśnieżne zbocza Skrzycznego, który to tak dał w kość naszym skarpetom trzy tygodnie wcześniej. Przedłużający się pobyt w schronisku umilaliśmy sobie wyszukaną konwersacją na tematy filozoficzne, teologiczne, antropologiczne oraz socjologiczne. Omówiliśmy też najważniejsze sprawy i sprawki Perci. Dalszy marsz – w kierunku szczytu Szyndzielni i znajdującego się tam schroniska – zaczął się od zaskakującego podziały na dwie ekipy. Drużyna Herbapolu poszukując mięty postanowiła ominąć szczyt Klimczoka i wypić rosół przed wszystkimi, natomiast niezatapialna niczym Budka Suflera drużyna Goń Michała postanowiła podziwiać widoki ze szczytu tej górki. Gdy spotkaliśmy się w wielkim schronisku, radości nie było końca. Minusem były oczywiście stada „słodziutkich i kochaniutkich, Ti Ti Ti Ti, dzieciaczków wrzeszczących i drących gumiory”, ale piwo łagodzi obyczaje, nawet morderczo usposobionej Oli. Zejście było najtrudniejszą częścią wypadu – czy dlatego, że stromo? Czy może dlatego, że ściemniło się? Odpowiedzi na te i inne pytania na kolejnym spotkaniu KTG „Perć”.

Z kronikarskiego obowiązku dodam jeszcze, że każdy uczestnik zdobył 20 pkt. GOT.

 

Zdjęcia do pobrania w zipie: SZAST PRAST

  • 061209_Klimczok_001
  • 061209_Klimczok_002
  • 061209_Klimczok_003
  • 061209_Klimczok_004
  • 061209_Klimczok_005
  • 061209_Klimczok_006
  • 061209_Klimczok_007
  • 061209_Klimczok_008
  • 061209_Klimczok_009
  • 061209_Klimczok_010
  • 061209_Klimczok_011
  • 061209_Klimczok_012
  • 061209_Klimczok_013
  • 061209_Klimczok_014
  • 061209_Klimczok_015
  • 061209_Klimczok_016
  • 061209_Klimczok_017
  • 061209_Klimczok_018
  • 061209_Klimczok_019
  • 061209_Klimczok_020
  • 061209_Klimczok_021
  • 061209_Klimczok_022
  • 061209_Klimczok_023
  • 061209_Klimczok_024
  • 061209_Klimczok_025
  • 061209_Klimczok_026
  • 061209_Klimczok_027
  • 061209_Klimczok_028
  • 061209_Klimczok_029
  • 061209_Klimczok_030
  • 061209_Klimczok_031
  • 061209_Klimczok_032
  • 061209_Klimczok_033

Zdjęcia: Tomasz Kowal, Aleksandra Musia; Tekst: Tomasz Gebel

Miejski Klub "Maczki"

ul. Krakowska 26, 41-217 Sosnowiec
tel: 32 294 81 28
mail: biuro(małpa)klubmaczki.pl
NIP: 644 28 80 685

Godziny otwarcia:
12:00-20:00 - w roku szkolnym
10:00-18:00 - w ferie i wakacje
biuro czynne od 8:30

Biblioteka Miejska filia nr13 w Maczkach:

poniedziałek: 10.00 - 15.00 , wtorek, środa, piątek: 12.00 - 18.00
czwartek, sobota, niedziela: NIECZYNNE
tel: 32 292 38 89