Menu

kantoronline pl

15 11 2009 Skrzyczne

15 listopad 2009

Oto  skoro świt, ośmio osobowa grupa szalonych turystów wyrusza przywitać zimę w górach i oficjalnie rozpocząć działaność klubu trekkingowego. Kierowca busa z zacięciem rajdowca dowozi nas do Szczyrku w zaledwie 1,5h skąd niebieskim szlakiem kierujemy się na najpopularniejszy szczyt w tych okolicach- Skrzyczne.

Już po pierwszych metrach okazuje się, że w górach zima już się całkiem nieźle rozgościła pokrywając stoki mokrym śniegiem, który zamienił te niezbyt przecież trudne szlaki w błotniste bagienka. Ale, nie ma co, idziemy. Oczywiście Az wysunął się od razu na daleko wysunięte czoło pochodu, co nie było zaskoczeniem, ale tylko na pewien czas co już było jednak zaskakujące, bo potem  pozycję tą permamentnie objął Michał, czasami tylko dzieląc się nią z Danielem. Dziewczyny słusznie i zgodnie z zasadą, że lepiej przodem puścić kogoś innego na wypadek np schodzacej lawiny albo jakiegoś wygłodniałego niedźwiedzia, zajęły pozycję tylną asekuracyjną. No może za wyjątkiem Marty, co do której istnieje podejrzenie, że zażywa jakieś niedozwolone środki dopingujące. Pogoda do najpiękniejszych nie należała tego dnia, ale oprócz wilgoci i mgły ogranicząjącej widoczność oszczędziła nam moknięcia na deszczu i podobnych atrakcji. Mimo braku widoków, spędziliśmy ciekawie trochę czasu na szczycie w schronisku, grając w kości, delektując się gróchówką, ciastkami i kanapkami żywieckimi (które jak twierdzą nasi grupowi smakosze podobno w tym schronisku są zdecydowanie lepsze niż gdziekolwiek indziej) oraz otwierając sezon trekkingowy, do czego posłużyła nam przyniesiona ze sobą klamka. W jaki sposób znalazła się ona w plecaku Oli to już inna historia, ale idealnie dopełniła ona symboliki otwarcia sezonu. Potem nieco zaczęło się przecierać i błękitne niebo zaświeciło obietnicą pięknych widoków, tyle tylko, że my już schodziliśmy po mokrym śniegu aby  spokojnie zdążyć na umówioną z panem "Hołkiem" kierowcą busa godzinę. Bilans sił i strat wykazał tylko przemoczone buty chyba u wszystkich, co poskutkowało postanowieniem zakupu odpowiednich butów w przypadku Michała, i przeklnięcie  producentów obuwia górskiego w przypadku pozostałych (za wyjątkiem Daniela, którego buty albo wogóle nie przemakają, albo on po prostu w swej niezmierzonej ignorancji tego wogóle nie odczuwa, ale tego nikt nie wie).

Poniżej galeria. Zdjęcia do pobrania w zipie TUTAJ

  • Skrzyczne_TC_001
  • Skrzyczne_TC_002
  • Skrzyczne_TC_003
  • Skrzyczne_TC_004
  • Skrzyczne_TC_005
  • Skrzyczne_TC_006
  • Skrzyczne_TC_007
  • Skrzyczne_TC_008
  • Skrzyczne_TC_009
  • Skrzyczne_TC_010
  • Skrzyczne_TC_011
  • Skrzyczne_TC_012
  • Skrzyczne_TC_013
  • Skrzyczne_TC_014
  • Skrzyczne_TC_015
  • Skrzyczne_TC_016
  • Skrzyczne_TC_017
  • Skrzyczne_TC_018
  • Skrzyczne_TC_019
  • Skrzyczne_TC_020
  • Skrzyczne_TC_021
  • Skrzyczne_TC_022
  • Skrzyczne_TC_023
  • Skrzyczne_TC_024
  • Skrzyczne_TC_025
  • Skrzyczne_TC_026
  • Skrzyczne_TC_027
  • Skrzyczne_TC_028
  • Skrzyczne_TC_029
  • Skrzyczne_TC_030
  • Skrzyczne_TC_031
  • Skrzyczne_TC_032
  • Skrzyczne_TC_033
  • Skrzyczne_TC_034
  • Skrzyczne_TC_035
  • Skrzyczne_TC_036
  • Skrzyczne_TC_037
  • Skrzyczne_TC_038
  • Skrzyczne_TC_039
  • Skrzyczne_TC_040
  • Skrzyczne_TC_041
  • Skrzyczne_TC_042
  • Skrzyczne_TC_043
  • Skrzyczne_TC_044
  • Skrzyczne_TC_045

Zdjęcia: Tomasz Kowal, Aleksandra Musiał; Tekst: Tomasz Kowal

Miejski Klub "Maczki"

ul. Krakowska 26, 41-217 Sosnowiec
tel: 32 294 81 28
mail: biuro(małpa)klubmaczki.pl
NIP: 644 28 80 685

Godziny otwarcia:
12:00-20:00 - w roku szkolnym
10:00-18:00 - w ferie i wakacje
biuro czynne od 8:30

Biblioteka Miejska filia nr13 w Maczkach:

poniedziałek: 10.00 - 15.00 , wtorek, środa, piątek: 12.00 - 18.00
czwartek, sobota, niedziela: NIECZYNNE
tel: 32 292 38 89