Menu

kantoronline pl

2015 11 28,29 Dolina Gąsienicowa, Tatry

Le séjour :
« Ça va ? » - « Ça va bien »

Ce séjour était spécial. Non seulement il s’agissait d’un séjour de deux jours, mais, comme on l’a appris au cours de la soirée il s’agissait du sixième anniversaire de Sentier à flanc de montagne...

...Tak, relacja z tego wyjazdu została napisana, a jakże, w języku francuskim. Na szczęście Joasia zlitowała się i napisała również wersję w języku ojczystym, którą niniejszym prezentujemy, a orginał w języku francuskim można przeczytać klikając TUTAJ. Gorąco zachęcam do przeczytania w pierwszej kolejności  relacji francuskiej, nawet jeśli ktoś, tak jak ja, nie ma zielonego pojęcia o tym soczystym języku- ciekawe doświadczenie i wbrew pozorom coś jednak można zrozumieć.
/przyp. admin/

Wycieczka:
« Ça va ? » - « Ça va bien »

Ten wyjazd był szczególny. Nie tylko dlatego że był dwudniowy, ale, jak dowiedzieliśmy się pierwszego wieczoru, akurat przypadała szósta rocznica KTG Perć.

Wyjechaliśmy w sobotę o siódmej, nie wszyscy całkiem dobudzeni. W tym odcinku naszych przygód było nas czternaścioro: Beata, Dawid, Dominik (z jakiegoś powodu zwany George’m przez Michała), Dominika, Ewelina, Kasia, Michał, Monika, Sylwia, Tomek i ja, oraz trójka nowych członków: Tomek, Wojtek i jego siostra Ola, która znacząco obniżyła średnią wieku i miała rozbrajający zwyczaj zwracania się do nas per Pan/Pani (np „Panie Tomku”).

001 gasienicowa tk 013   001 gasienicowa tk 051

Droga w góry obyła się bez większych kłopotów. W miarę zbliżania się do celu krajobraz był coraz bielszy i bardziej zimowy. Dojechaliśmy do Kuźnic i przekroczyliśmy granicę Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Pogoda była mało zachęcająca, Tatry przywitały nas mgłą. Niezrażeni, wspięliśmy się do schroniska Murowaniec niebieskim szlakiem. Wspinaczka nie była łatwa, ścieżka śliska, ale pejzaże jak zwykle przepiękne, nawet przy tej pogodzie. Po krótkim odpoczyku w schronisku zrobiliśmy wypad nad Czarny Staw Gąsienicowy. Wycieczka była krótka w uwagi na gęstą mgłę, skutecznie ograniczającą widoczność, jak również na fakt że zaczął padać śnieg. Z tym wypadem wiąże się jednak anegdotka: gdy główna część naszej grupy dotarła nad zamarznięte i pokryte świeżym śniegiem jezioro naszym oczom ukazał się na jego powierzchni prymitywny rysunek chuja. Co zaowocowało wykładem Pana Tomka na temat archetypów komunikacji. A potem wróciliśmy do schroniska (nie no, bo zimno było i w dodatku nic nie było widać...). Prawdopodobnie nigdy nie poznamy tajemnicy pojawienia się tego efemerycznego rysunku... (ale niektórzy chodzą szybciej niż reszta...)

001 gasienicowa tk 043Wieczór spędziliśmy w jadalni schroniska, zadziwiająco pełnej ludzi biorąc pod uwagę porę roku. Kilka odznak zostało wręczonych: Świstaka Nizinnego dla Moniki i Dominika, Świstaka Górskiego dla Sylwii oraz  Świstaka Wyżynnego dla mnie. Wieczór należał do Sylwii: od kiedy zaczęła jeździć z klubem przybyło wielu nowych członków. Ponieważ był to Jej dziesiąty wyjazd otrzymała oficjalną koszulkę Perci (koszulki damskie są celowo obcisłe, jak sprecyzował to Pan Tomek). Koszulka ta wzbudziła zesztą później szacunek naszych (nieco wstawionych) sąsiadów spod siedemnastki... Wieczór ten zainspirował również Tomka do naszkicowania dzieła sztuki, na którym prawie wszyscy znaleźli miejsce i na którym przypominam, zależnie od opinii, Annę Grodzką lub Angelę Merkel (może trzeba było wydepilować wąsik...). Reszta wieczoru upłynęła pod znakien nauki: reguł gry Cthulhu (po angielsku!) oraz dla Michała rozmówek polsko-francuskich skutecznie uniemożliwiających wszelki podryw (na jego własną i usilną prośbę!)
Zauważmy że próba podrywu w języku francuskim została podjęta później przez Dominika, według relacji naocznych świadków z miernym skutkiem.

murowaniec

Drugiego dnia pogoda zadała kłam zarówno najstarszym góralom jak i meteorologom: niebo było czyste, słońce wstawało niczym nie przesłonięte. Panował kilkustopniowy mróz. Słowem pogoda idealna. Po śniadaniu poszliśmy najpierw żółtym szlakiem, a potem zielonym wspięliśmy się po świeżym i prawie nietkniętym śniegu ku przełęczy Liliowy. Wspinaczka była trudna, ale widoki na górze zrekompensowały nam wszystkie trudy. Nie zważając na lęk wysokości doszliśmy do górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu, gdzie spotkaliśmy licznych niedzielnych turystów...

001 gasienicowa tk 007Po odpoczynku i dobrze zasłużonym posiłku zaczęliśmy schodzić zielonym szlakiem. Wysłuchaliśmy po drodze exposé o przezierności powietrza i w końcu zmęczeni ale szczęśliwi i dumni z siebie dotarliśmy do Kuźnic.

Na początku drogi powrotnej zmęczenie zmorzyło snem prawie wszystkich.
Jadnak po krótkiej regeneracji sił członkowie klubu ponownie dowiedli że Sosnowiec jest jednym z miast przodujących w świecie mody, podejmując pasjonującą dyskusję o za i przeciw noszenia skarpet do japonek. Dawid połączył praktykę z teorią i włożył japonki na tradycyjnym postoju na stacji benzynowej (wersja bez skarpetek). Postój okazał się  bardzo krótki (ku zdziwieniu kierowcy busa) ponieważ na stacji brakło gorących hot dogów!!!! Musieliśmy więc zatrzymać się na następnej stacji, gdzie hot dogi były (zgodnie z nazwą) gorące, a sprzedawczyni bardzo zadowolona kiedy już sobie poszliśmy.
W drugiej części podróży powrotnej powstał rozłam w grupie: przód busa poświęcił się poważnym kwestiom politycznym (głównie budżetowi obywatelskiemu), a tył tradycyjnie lżejszym tematom.

W ten sposób dojechaliśmy na parking Domu Kultury, skąd już każdy wrócił w domowe pielesze, z głową pełną wspomnień.

Kiedy  następny wyjazd?

 

Pkt:
Kuźnice (przez Boczań) >11> Schronisko PTTK Murowaniec >3> Czarny Staw Gąsienicowy >2> Schronisko PTTK Murowaniec >2> Dwoiśniak >5> Przełęcz Liliowe >2> Kasprowy Wierch >3> Myślenickie Turnie >4> Kuźnice
Suma: 32

Zdjęcia do pobraniaPOBIERZ

  • 001_gasienicowa_tk_001
  • 001_gasienicowa_tk_002
  • 001_gasienicowa_tk_003
  • 001_gasienicowa_tk_004
  • 001_gasienicowa_tk_005
  • 001_gasienicowa_tk_006
  • 001_gasienicowa_tk_007
  • 001_gasienicowa_tk_008
  • 001_gasienicowa_tk_009
  • 001_gasienicowa_tk_010
  • 001_gasienicowa_tk_011
  • 001_gasienicowa_tk_012
  • 001_gasienicowa_tk_013
  • 001_gasienicowa_tk_014
  • 001_gasienicowa_tk_015
  • 001_gasienicowa_tk_016
  • 001_gasienicowa_tk_017
  • 001_gasienicowa_tk_018
  • 001_gasienicowa_tk_019
  • 001_gasienicowa_tk_020
  • 001_gasienicowa_tk_021
  • 001_gasienicowa_tk_022
  • 001_gasienicowa_tk_023
  • 001_gasienicowa_tk_024
  • 001_gasienicowa_tk_025
  • 001_gasienicowa_tk_026
  • 001_gasienicowa_tk_027
  • 001_gasienicowa_tk_028
  • 001_gasienicowa_tk_029
  • 001_gasienicowa_tk_030
  • 001_gasienicowa_tk_031
  • 001_gasienicowa_tk_032
  • 001_gasienicowa_tk_033
  • 001_gasienicowa_tk_034
  • 001_gasienicowa_tk_035
  • 001_gasienicowa_tk_036
  • 001_gasienicowa_tk_037
  • 001_gasienicowa_tk_040
  • 001_gasienicowa_tk_041
  • 001_gasienicowa_tk_042
  • 001_gasienicowa_tk_043
  • 001_gasienicowa_tk_044
  • 001_gasienicowa_tk_045
  • 001_gasienicowa_tk_046
  • 001_gasienicowa_tk_047
  • 001_gasienicowa_tk_048
  • 001_gasienicowa_tk_049
  • 001_gasienicowa_tk_050
  • 001_gasienicowa_tk_051
  • 001_gasienicowa_tk_052
  • 001_gasienicowa_tk_053
  • 001_gasienicowa_tk_054
  • 001_gasienicowa_tk_055
  • 002_gasienicowa_mz_001
  • 002_gasienicowa_mz_002
  • 002_gasienicowa_mz_003
  • 002_gasienicowa_mz_004
  • 002_gasienicowa_mz_005
  • 002_gasienicowa_mz_006
  • 002_gasienicowa_mz_007
  • 002_gasienicowa_mz_008
  • 002_gasienicowa_mz_009
  • 002_gasienicowa_mz_010

 

 Panoramy:

panorama 1

panorama 2

panorama 3

 

Tekst: Joanna Zarębska Zdjęcia: Tomasz Kowal, Monika Zwierzyńska

Miejski Klub "Maczki"

ul. Krakowska 26, 41-217 Sosnowiec
tel: 32 294 81 28
mail: biuro(małpa)klubmaczki.pl
NIP: 644 28 80 685

Godziny otwarcia:
12:00-20:00 - w roku szkolnym
10:00-18:00 - w ferie i wakacje
biuro czynne od 8:30

Biblioteka Miejska filia nr13 w Maczkach:

poniedziałek: 10.00 - 15.00 , wtorek, środa, piątek: 12.00 - 18.00
czwartek, sobota, niedziela: NIECZYNNE
tel: 32 292 38 89