Menu

kantoronline pl

17 04 2010 Wielka Racza

Tym razem już od samego rana w dniu wyjazdu panowała piękna słoneczna pogoda, co było o tyle dziwne, że nie zgodne z tradycją „perciowych” wyjazdów, a dodatkowo cały poprzedni deszczowy tydzień nie nastrajał zbytnio optymistycznie. Niezaprzeczalnym plusem wyjazdu był także brak Pana Pedantycznego- zastępujący go Jacek wywiązał się z zadania poprawnie i nie musiał dokładać do interesu, więc było bardzo pozytywnie. W wyjeździe brało udział 8 pozytywnie nastawionych ludzi (drobny wyjątek stanowiła niespecjalnie usposobiona Pani Żal, która na początku była wrogo nastawiona do świata w ogólności, a do pewnego uczestnika szczególnie).

Generalnie zebrała się stała ekipa plus jedna nowa osóbka- Justyna, nawiasem mówiąc siostra jednej ze stałych uczestniczek. Jak można było zakładać wyjazd w towarzystwie tak pozytywnie zakręconych ludzi jak my wywarł na niej całkiem pozytywne wrażenie (na gorąco zadeklarowała chęć udziału w kolejnych). Kolejny pozytywny czynnik to zupełny brak ruchu na drogach, dzięki czemu udało nam się bez żadnych przeszkód, i w dobrym czasie dotrzeć do celu, czyli do Rycerki Dolnej. Zostawiliśmy Jacka w towarzystwie telewizora i mszy żałobnych a sami udaliśmy się w trasę.

Pierwszym etapem było podejście na szczyt Wielkiej Raczy(1236 m n.p.m.). Przedni zwiad (tradycyjnie w osobie Michała) pokonał tą trasę w nieco ponad godzinę, a reszta dotarła w mniejszym lub większym odstępie czasowym. Pogoda cały czas była bardzo sympatyczna, dzięki czemu spokojnie można było pozbyć się kurtek i maszerować w luźniejszym okryciu, ale minusem była spora ilość błota na szlaku. Widok z platformy widokowej na szczycie był całkiem sympatyczny- może widoczność nie była idealna, ale źle też nie było. Ze wspomnianej platformy widokowej roztaczała się niezła panorama głównie na góry słowackie, na czele z grupą Małej Fatry z charakterystycznymi szczytami Stoch i Wielki Rozsutec. Po krótkim popasie w schronisku ruszyliśmy szlakiem na przełęcz Przegibek. Już na starcie doszło do zabawnego wydarzenia, gdy jedna z uczestniczek zaliczyła bliskie spotkanie 3 stopnia z beskidzkim błotem i jej spodnie nie nadawały się do dalszego użytku, ale na szczęście znalazły się pod ręką rezerwowe getry, więc podróż trwała bez przeszkód dalej. Bardzo ciekawym miejscem okazała się położona ok. 10 minut od schroniska Hala Racza- świetne widoki z niej się roztaczające zatrzymały całą grupę na kilka minut, a dodatkowo Saso próbował przekonać wszystkich, że ambony tam znajdujące są wyjątkowe i trzeba je podziwiać dłużej.

Szlak na dalszym odcinku prowadził w dużej mierze grzbietem górskim, co przy sprzyjającej pogodzie owocowało wieloma ciekawymi widokami, m.in. kolejne widoki na Małą Fatrę, z Wielkim Rozsutcem na czele. Następnie dane nam było „zaliczyć” szczyty: Orło(1119 m), Bugaj(1140)- chociaż tutaj szlak w zasadzie omija sam szczyt, Jaworzyna(1173 m) oraz Kikula(1119 m), na którym znajduje się turystyczne przejście graniczne. Do kolejnego miejsca postoju, czyli urokliwie położonego schroniska na Przegibku (około 1000 m n.p.m.) straż przednia w osobach Michała i (o dziwo) autora tekstu dotarła po prawie 3 godzinach intensywnego marszu, ale podkreślić trzeba, że jak na tak długi szlak, na resztę ekipy nie trzeba było długo czekać. Przez pewien czas posiedzieliśmy w schronisku i następnie rozpoczęliśmy zejście w stronę punktu z którego startowaliśmy, czyli Rycerki Dolnej. Ostatni etap zajął nam około godziny. Na dole czekał już niecierpliwie kierowca, który miał już dosyć ciągłego oglądania uroczystości żałobnych i bardzo się ucieszył na nasz widok.

Powrót upłynął również bez żadnych niespodziewanych przygód, i po krótkim postoju w miejscu, którego Michał zwyczajowo nie odwiedza (choć są dowody, że robi wyjątki) dotarliśmy cało i szczęśliwie do domu.

Wyjazd można uznać za udany. Wyrobiliśmy się w czasie, zobaczyliśmy wszystko co mieliśmy zobaczyć i nawet błota na szlakach było mniej niż na naszym pierwszym wyjeździe na Skrzyczne. Pozostaje mieć nadzieję, że następne wyjazdy będą równie udane.

Punktacja Trasy: Rycerka Górna-Roztoki >|10|> Wielka Racza (1236) >|11|> Przegibek (1127) > Schronisko Przegibek >|5|> Rycerka Górna - Roztoki. W SUMIE: 26

 

 

  • 01
  • 010
  • 011
  • 012
  • 013
  • 014
  • 015
  • 02
  • 03
  • 04
  • 05
  • 06
  • 07
  • 08
  • 09
  • wielka_racza_001
  • wielka_racza_002
  • wielka_racza_003
  • wielka_racza_004
  • wielka_racza_005
  • wielka_racza_006
  • wielka_racza_007
  • wielka_racza_008
  • wielka_racza_009
  • wielka_racza_010
  • wielka_racza_011
  • wielka_racza_012
  • wielka_racza_013
  • wielka_racza_014
  • wielka_racza_015
  • wielka_racza_016
  • wielka_racza_017
  • wielka_racza_018
  • wielka_racza_019
  • wielka_racza_020
  • wielka_racza_021
  • wielka_racza_022
  • wielka_racza_023
  • wielka_racza_024
  • wielka_racza_025
  • wielka_racza_026
  • wielka_racza_027
  • wielka_racza_028
  • wielka_racza_029
  • wielka_racza_030
  • wielka_racza_031
  • wielka_racza_032
  • wielka_racza_033
  • wielka_racza_034
  • wielka_racza_035
  • wielka_racza_036
  • wielka_racza_037
  • wielka_racza_038
  • wielka_racza_039
  • wielka_racza_040
  • wielka_racza_041
  • wielka_racza_042
  • wielka_racza_043

Zdjęcia: Tomasz Kowal (16-58), Justyna Ślęczka (1-15)  Tekst: Daniel Ociepka

Zdjęcia do pobrania (z bonusami) TUTAJ

Miejski Klub "Maczki"

ul. Krakowska 26, 41-217 Sosnowiec
tel: 32 294 81 28
mail: biuro(małpa)klubmaczki.pl
NIP: 644 28 80 685

Godziny otwarcia:
12:00-20:00 - w roku szkolnym
10:00-18:00 - w ferie i wakacje
biuro czynne od 8:30

Biblioteka Miejska filia nr13 w Maczkach:

poniedziałek: 10.00 - 15.00 , wtorek, środa, piątek: 12.00 - 18.00
czwartek, sobota, niedziela: NIECZYNNE
tel: 32 292 38 89